I przyszło pogorszenie…

Już wczoraj Marcin miał wyraźnie gorszy apetyt. Jadł długo, a wszystko dosłownie rosło mu w ustach. Tak samo było dziś przy pierwszym śniadaniu. Wczoraj było też bolesne parcie – pierwsze od kilku dni i cuchnący stolec. Czy jest to spowodowane tym, że ostatnią dawkę z pierwszej puszki colostrum dostał ponad tydzień temu, tj. w środę? Tak szybko? A może winien jest stres (wczoraj bardzo coś go zdenerwowało, ale nie wyciagnełam co)? Nie wiem, ale mam nadzieję, że brak colostrum jest przyczyną. Kolejna puszka bezlaktozowej siary przyszła godzinę temu. Chciałam podawać synowi już normalną dawkę czyli 5 gram na dobę zamiast zwiększonej, ale chyba jeszcze na jakiś czas pozostaniemy przy 10 gramach. Trzymajcie kciuki, żeby znowu była poprawa. Marcin choruje już 19 lat, więc nie spodziewam się, że w 3-4 tygodnie wejdzie w pełną remisję, ale jest malutka nadzieja, że kiedyś to wreszcie nastąpi.

Ciekawe czy po przerwie w stosowaniu znowu w pierwszych dniach będzie pogorszenie objawów? Pożyjemy, zobaczymy. W każdym razie będę zdawała relację na bieżąco (planuję też kolejne badanie kalprotektyny za jakiś czas), więc jeżeli kogoś temat colostrum z polskiej firmy interesuje, niech obserwuje mojego bloga.

Stosujemy dokładnie to colostrum:  https://sklep.shn.pl/nowosci_s/-colostrum-bez-laktozy-200g

I tak sobie żyję na huśtawce nastrojów już z 10 lat. Ile jeszcze wytrzymam?

Do następnego wpisu 🙂

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s