Leczenie zębów w znieczuleniu ogólnym

Dziś wizyta u stomatologa – oczywiście „na śpiocha”, bo inaczej się nie da. Marcin już wiele razy był usypiany, więc wiem, że to dość bezpieczne, a jednak za każdym razem czuję niepokój. Reaguję niemal tak, jakbym to ja miała Crohna, nie syn. Za to Marcin zadowolony bardzo. Jedziemy dopiero na godzinę 12:00, więc młody mógł pospać do oporu, a do tego nie musi jeść, ani pić. Tak, tak… dla niego jedzenie to raczej przykry obowiązek, niż przyjemność.

Jeszcze ponad dwie godziny czekania 😦 – trza to jakoś przetrwać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s