No i wylądowaliśmy w szpitalu

Około godziny 15:00 zmierzyłam Marcinowi ciśnienie, bo wyglądał dość nieciekawie. Jak zobaczyłam wynik (75/48, tętno 98), to spanikowałam i pojechałam na SOR do Sosnowca. Marcin był tak podenerwowany, że mu to ciśnienie skoczyło do 145/95. Pobrano krew na badania i podano mu kroplówkę. Wyniki nie są tragiczne (dobre też nie są), ale gastroenterolog skierował nas na oddział.

Około 21:00 dotarliśmy do naszej sali i tu bardzo pozytywny szok: gastro w niczym nie przypomina tego oddziału, który pamiętamy sprzed 2-3 lat. Sale wyremontowane, nowoczesne, całe wyposażenie nowe, Nic, tylko leżeć 😉

W najbliższych dniach Marcin przejdzie kilka badań (kolo, gastro itp.). Zobaczymy co z tego wyniknie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s