Raz na wozie, częściej pod…

09-03-2012

k. napisał/a:
co słychać u Marcina?
mam nadzieję, że już pomału zapominacie o tym koszmarze.
Pozdrawiam.

Niestety o koszmarze jeszcze dłuuuugo nie zapomnę. A co się dzieje? Właściwie nic specjalnego (na szczęście), ale ja ciągle żyję w strachu. Marcin do kibelka, a ja stoję pod nim i dyskretnie nasłuchuję. Stolce są zwykle 2-3 na dzień – od zupełnie płynnych, po uformowane. Te płynne są „strzelające” i żeby rozładować atmosferę, zwykle śmiejemy się z Marcinem z tych odgłosów. Zrobiliśmy w środę morfologię. Nie ma tragedii, ale hgb spadła o 1 gram z 12,5 na 11,5 , CRP w normie (zwykle takie było), OB 33 przy normie do 8, a żelazo 26 przy normie od chyba 70. Cóż, mogłoby być lepiej. Marcin przez te 3 tygodnie w domu przytył niecałe 2 kg – dobre i to. To chyba tyle.

[ Dodano: 10-03-2012 ]
Jeszcze wczoraj nic specjalnego się nie działo, a dziś owszem. Marcin nie zjadł całego obiadu (a daję mu mało), a wieczornego ensure i kolacji wcale nie chciał. Miał wieczorem stan podgorączkowy – 37 stopni. Mam nadzieję, ze to jakieś przeziębienie, bo kilka razy dziś pokasływał, ale przeżywam potworny stres.

[ Dodano: 11-03-2012 ]
Marcin źle się czuje – popłakuje, nie ma wcale apetytu i przy jedzeniu bułki odruchy wymiotne. To może faktycznie być przeziębienie (OBY!), ale kataru nie ma. Mam w domu Sanostol (syrop witaminowy dla dzieci) i zastanawiam się czy mu go podać. W sumie przy przeziębieniach witaminki są ok, ale jak zareagują jelita? Ktoś pił Multi-sanostol?

[ Dodano: 11-03-2012 ]
No i zwymiotował. Zaczynam się bać :cry: Z prawej strony twarzy, na szczęce jest lekko spuchnięty – albo to od zęba, albo… świnka.

11-03-2012

k.96 napisał/a:
Ostatnio przechodziłam takiego jakiegoś dziwnego wirusa, spuchłam też jak przy śwince, nie miałam apetytu i miałam goraczkę, dostałam od lekarza rodzinnego probiotyki i paracetamol, nie obyło się bez antybiotyku, ale taki dziwny ten wirus był,

Marcin przechodzi coś podobnego (ciągle mam nadzieję, ze to nie od jelit). Od wczoraj brak apetytu, dziś próba zjedzenia czegokolwiek kończy się wymiotami, więc daję mu tylko domowy kompot z jabłek – co 15-20 minut troszkę, żeby znów wymiotów nie było.
Twarz pod prawą szczęką opuchnięta, przed chwilą podałam mu paracetamol, bo gorączki było 38,7. Co to może być? Świnka, angina, przeziębienie? A może wirusa cytomegalii złapał? On podobno atakuje ślinianki podżuchwowe. Poza tym zdarza się po transfuzjach, a było przetoczonych kilka litrów krwi od grudnia.
Ugotowałam trochę rosołu na filecie z kurczaka, ale Marcin teraz śpi. Dam mu dopiero jak sam będzie chciał zjeść. Jak do jutra się nie poprawi, pójdę z nim do rodzinnego – nich osłucha, bo nigdy nic nie wiadomo. Przecież młody przez 9 m-cy brał Humirę, więc lepiej na zimne dmuchać.

12-03-2012

U Marcina dziś troszkę lepiej – temperatura 37,4 (wczoraj co 4-5 godzin musiałam podawać paracetamol na zbicie) , trochę już zjadł od rana, wymiotów na szczęście brak. Byliśmy u lekarza – chyba jednak świnka, ale jakaś dziwna, bo z prawej strony opuchlizny już prawie nie ma (nie za szybko?), za to jest niewielkie opuchnięcie z lewej strony. Osłuchowo wszystko ok. ,więc mam nadzieję, że do przodu.
15-03-2012

Marcin miał dziś usunięte 3 zęby pod narkozą. Ta temperatura i opuchlizna chyba były od zębów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s